Home

KOMENTARZ KOALICJI CYRK BEZ ZWIERZĄT DO LISTU OTWARTEGO ZWIĄZKU PRACODAWCÓW CYRKU I ROZRYWKI Z DNIA 30 LIPCA 2015.

Szanowni Państwo,

Pragniemy ustosunkować się do tez zawartych przez Związek Pracodawców Cyrku i Rozrywki (ZPCiR) w liście otwartym do włodarzy miast i wsi. Z przykrością stwierdzamy, iż większość z nich nie ma pokrycia w rzeczywistości albo jest fałszem mającym na celu obronę ekonomicznego interesu cyrkowców wykorzystujących zwierzęta.

ZPCiR podkreśla wielokrotnie jakoby przeciwnicy tresury zwierząt byli marginesem i wąską grupką aktywistów. W rzeczywistości jednak Koalicję Cyrk Bez Zwierząt tworzy 25 organizacji pozarządowych z całego kraju. Ponadto w 2014 roku w Polsce miało miejsce około 150 protestów przed cyrkami. W każdym z nich uczestniczyło od kilkunastu do kilkudziesięciu zwolenników. Zdecydowana większość odbyła się tylko i wyłącznie z inicjatywy lokalnych mieszkańców, którzy nie życzyli sobie wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych w swojej okolicy. Próba marginalizacji sprzeciwu wobec tresury zwierząt jest zatem ewidentną manipulacją.

Po raz kolejny cyrkowcy powołują się na przestrzeganie prawa weterynaryjnego w Polsce i rzekomy pieczołowity nadzór lekarzy weterynarii. Częściowo zgodzimy się, że przepisy dotyczące wykorzystywania zwierząt w rozrywce w Polsce faktycznie nie są złe, natomiast nadzór nad ich przestrzeganiem jest zupełną fikcją. Wie o tym dobrze ZPCiR, obrońcy praw zwierząt, a także wszelkie firmy trudniące się hodowlą zwierząt w Polsce. Brak zastrzeżeń ze strony Inspekcji Weterynaryjnej niestety o niczym nie świadczy, czego najlepszymi przykładami mogą być raporty Najwyższej Izby Kontroli z 2011 i 2015 roku.

Prawdą jest, że nie udało się udokumentować przykładów brutalnej tresury w Polsce. Natomiast wielokrotnie dokonano tego za granicą, czyli tam skąd pochodzi lub szkoliła się zdecydowana większość treserów pracujących w cyrkach w Polsce. Aktywistom w kraju udało się uwiecznić poranione i chore zwierzęta wykorzystywane w cyrkach. (https://cyrkbezzwierzat.wordpress.com/video-2/ ) Co więcej, Europejska Federacja Lekarzy Weterynarii niedawno wezwała wszystkie państwa UE do wprowadzenia zakazu wykorzystywania zwierząt w cyrkach, jasno stwierdzając, iż „cyrki nie są w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb dzikich zwierząt” oraz „przetrzymywanie dzikich zwierząt w cyrkach zagraża nie tylko ich zdrowiu, ale także bezpieczeństwu publicznemu. Te dzikie ssaki mogą zagrażać życiu swoich „opiekunów”, a także przenosić groźne choroby odzwierzęce.” Obiektywne środowiska weterynaryjne nie pozostawiają wątpliwości co do słuszności wprowadzenia zakazu wykorzystywania zwierząt w cyrkach.

W swoim liście Związek przekonuje o rzekomej miłości Polaków do zwierząt w cyrkach i pisze o „tysiącach widzów codziennie oglądających spektakle cyrkowe”. Podana liczba spektakli i ich widzów wydaje się być grubo przesadzona. W Polsce pozostało zaledwie kilkanaście cyrków wykorzystujących zwierzęta, z czego tylko około 6 cyrków objeżdża cały kraj. Najczęściej spektakle odbywają się tylko w weekendy. Ponadto popularność takiej działalności systematycznie spada od wielu lat z uwagi na rosnącą dostępność bardziej wartościowych i rozwojowych sposobów spędzania wolnego czasu.

Ciekawa jest także teza jakoby 80% widzów kierowało się fascynacją w oglądaniu tresury zwierząt. Niestety ZPCiR nie poparł jej żadnymi danymi. Taka tendencja mogłaby potwierdzić natomiast popularne przeświadczenie o komercyjnych cyrkach powtarzane wielokrotnie w środowiskach artystów kuglarzy – cyrki wykorzystujące zwierzęta najwięcej inwestują w pokazy z ich wykorzystaniem, jednocześnie po macoszemu traktując prawdziwą sztukę wykonywaną przez ludzi. Tymczasem ogólnospołeczna tendencja wydaje się być zupełnie inna. To sztuka cyrkowa wykonywana przez ludzi cieszy się coraz większą popularnością, w przeciwieństwie do tresury zwierząt. Dowodem na to jest popularność występów słynnego Cirque du Soleil w Polsce, rozwijające się festiwale sztuk cyrkowych i liczne lokalne grupy kuglarskie.

ZPCiR skarży się na włodarzy miast i gmin, którzy odmawiają dzierżawy terenów z uwagi na apele mieszkańców i organizacji pozarządowych. Jednocześnie zasłania się prawem do swobody działalności gospodarczej, która według polskiego prawa może być ograniczona tylko w drodze ustawy i w obronie interesu publicznego. Pragniemy przypomnieć cyrkowcom, że w demokratycznym porządku prezydenci i wójtowie to przedstawiciele obywateli, których obowiązkiem jest reprezentowanie ich woli. Koalicja Cyrk Bez Zwierząt deklaruje pełne wsparcie dla włodarzy miast i gmin odmawiających dzierżawy swoich terenów cyrkom, gdyż występują oni w obronie interesu publicznego, którego celem zdecydowanie powinno być prawidłowe wychowanie dzieci. Przypominamy, że Komitet Psychologii Polskiej Akademii Nauk w marcu 2015 roku uznał oficjalnie, że: “Spektakle cyrkowe z udziałem zwierząt są pozbawione walorów edukacyjnych, a także potencjalnie szkodliwe dla procesu wychowania młodych ludzi.”

Podsumowując, w świetle apelu Europejskiej Federacji Lekarzy Weterynarii oraz uchwały Komisji Psychologii PAN włodarze miast i gmin odmawiający współpracy z treserami zwierząt stają w obronie interesu publicznego, za co gorąco im dziękujemy i zapewniamy o pełnym wsparciu dla ich odwagi i działań. Apelujemy także do sejmu, by zgodnie z wolą społeczeństwa, jeszcze w tej kadencji wprowadził zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach oraz odesłał w końcu okrutną tresurę i wożenie dzikich zwierząt w ciężarówkach na niechlubny śmietnik historii.

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s